TAM, GDZIE ŚPIEWAJĄ DUSZE… – wzruszająca historia o wartościach w życiu kobiety (+ KONKURS ! )

Tę powieść napisałam skończywszy zaledwie dziewiętnaście lat… W takim okresie moje poczucie własnej wartości było na tak niskim poziomie, że niezależnie od tego, jak bardzo się starałam i jak świetną pracę wykonałam, i tak nie było wystarczająco dobrze. Podobnie skończyła powieść „Tam, gdzie śpiewają dusze…”. Napisałam ją w dwa tygodnie, podczas wakacji nad morzem. Byłam akurat po rozstaniu z chłopakiem, który miał mi towarzyszyć na wjeździe. Ostatecznie te dwa tygodnie spędziłam z siostrą i jej koleżanką. Nieco osamotniona towarzysko z zapałem oddawałam się pisaniu. Odkąd pamiętam, pisanie było dla mnie jednym ze sposobów na rozładowanie stresu. Ostatnie słowa pisałam w dniu wyjazdu, na peronie, czekając na pociąg powrotny 🙂

Czytaj dalej

Reklamy

Zaufaj sobie…

Zaufaj sobie, bo Ty jesteś największym źródłem najpiękniejszej energii… Zaufaj sobie, bo głęboko w Tobie znajdują się pokłady pozytywnej energii, która może działać jedynie na Twoją korzyść. Zaufaj sobie, bo tylko wtedy będziesz w stanie zaufać wszystkim innym… Pozwól, że przytoczę Ci przykład.  Czytaj dalej

Wielkie plany na 2018 rok – czyli jak zacząć skutecznie

Lubimy zaczynać. Lubimy dziewicze początki jakichś przedsięwzięć. Lubimy nowe kalendarze, czyste i jeszcze nieskalane pismem. Bardzo mobilizująco na większość z nas działa poniedziałek („Zaczynam w poniedziałek.” – znacie to?) albo Nowy Rok („Od stycznia wszystko się zmieni!”). I wszystko w porządku, ale pod jednym warunkiem, że nie przestajemy działać, kiedy ta nowość mija. Kiedy nagle okazuje się, że Nowy Rok minął 50 dni temu i już nie jest „Nowym Rokiem” albo że w środę wszystko się posypało, więc czekamy na kolejny poniedziałek. Skąd bierze się to zniechęcenie? Czytaj dalej

TO CO TY W OGÓLE JESZ? – CZYLI TROCHĘ O WEGETARIANIZMIE

Tak, jestem wegetarianką, choć w moim życiu bywały dni, kiedy białe mięso pojawiało się na moim talerzu. Przez większą część swojego życia jednak mięsa unikałam. Początek wcale nie był jakimś pompatyczny – zwyczajnie stres wprowadzany na stołówce przez panie kucharki w szkole podstawowej, do której chodziłam, przymuszanie do jedzenia (np. tatara!) spowodował, że zaczęłam odrzucać kolejne elementy pożywienia, nie tylko mięso. (o moich problemach żywieniowych pisałam w innym poście, jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam Cię do lektury). Kiedy jednak zauważyłam, jak fantastycznie czułam się bez tego białka zwierzęcego, tak bardzo mi się to spodobało, że nawet kiedy wróciłam do regularnego spożywania posiłków, mięso z mojego talerza zniknęło. Presja ze strony środowiska oczywiście nie zniknęła 🙂

Czytaj dalej

Projekt KOBIETA W HARMONII

Kiedy w ubiegłym roku postanowiłam rozpocząć sama ze sobą Projekt Kobieta w Harmonii, nie przypuszczałam, że stanie się on początkiem wspaniałych zmian także w życiu innych kobiet. Wrzuciłam informację o nim tak po prostu – bez zastanowienia, bez misji. Chciałam podzielić się tym, że będę przed cały rok dbała o siebie, o wszystkie cztery obszary mojego życia, bo czułam, że właśnie tego potrzebuję. Tymczasem okazało się, że konieczne jest założenie grupy na facebooku, bo samo utworzenie wydarzenia nie spełniało powstałych wymogów.

Czytaj dalej

10 rzeczy, których potrzebuje pełna harmonii mama

mama w harmonii,

Zaraz koniec roku… Czy Tobie minął on tak samo szybko, jak mnie?! Każdy mój dzień wypełniony był jakimiś zadaniami, które miały zbliżać mnie do osiągnięcia przeze mnie moich celów i zapewne dlatego ze zdumieniem spoglądałam na przewracające się wciąż kartki kalendarza.

W minionym roku głównie zajmowałam się moją książką „Mama w Harmonii. 3 miesiące do wewnętrznego szczęścia”. Chociaż pisać skończyłam pod koniec maja, to do listopada trwały prace związane z poprawianiem błędów wskazanych przez 4 niezależne osoby, a także kontaktami z wydawnictwami. Przez cały ten okres nasuwały mi się główne elementy, których potrzebuje Mama w Harmonii. I właśnie o nich będzie dzisiejszy post.

Czytaj dalej