MÓJ SPOSÓB NA CHANDRĘ – magiczna 10tka

Przychodzi czasem taki moment, kiedy masz dość. Patrzysz na to, co dotąd dawało Ci kopa, i nie masz ochoty działać w tym zakresie. Marzysz o tym, żeby wreszcie usiąść i odpocząć, żeby nikt niczego od Ciebie nie chciał.. Tak może się zdarzyć, kiedy nie dajesz sobie pozwolenia na chwilę oddechu, kiedy działasz łapiąc okazję za okazją, aby zrealizować własne cele. Jeśli jednak Twój wydatek energii jest większy niż to, co zyskujesz, to nie jest sukces. Zatrzymaj się, zastanów, co daje Ci szansę na rozwój i najbardziej pomaga Ci się zrealizować, i znajdź czas na odpoczynek każdego dnia. 

Czytaj dalej

Organizacyjne triki – 6 sposobów na to, jak mieć czas na wszystko, co ważne

Często słyszę pytania: „Jak ty to robisz, że masz czas na tyle spraw?!” i powiem Ci, że zaczęłam się zastanawiać nad tą kwestią. Prawdopodobnie poniższa lista nie jest kompletna, te zasady jednak pomagają mi w organizacji życia codziennego, dzięki czemu znajduję czas na to, co jest dla mnie ważne. Zaczęłam jednak od określenia tego, na czym faktycznie mi zależy, inaczej mogłam zyskać dużo czasu…na bzdury. Jeśli więc chcesz znaleźć czas na swoje priorytety, określ je, a potem zastosuj poniższe sposoby.

Czytaj dalej

Zaprojektuj swoje idealne życie – afirmacja i wizualizacja

Z wizualizacją miałam styczność jeszcze zanim w ogóle dowiedziałam się o jej istnieniu. To było w szkole podstawowej, kiedy kolejne dni nauki były dla mnie mocno stresujące i radziłam sobie wyobrażając każdego wieczoru następny dzień szkolny w bardzo pozytywny sposób. Działało. Byłam wręcz zdumiona, że moje dni bardzo często wyglądały dokładnie tak, jak je sobie wyobraziłam. Dopiero po wielu latach, kiedy na studiach zaczęłam zgłębiać temat pracy naszego mózgu, dowiedziałam się, że istnieje takie narzędzie do programowania własnej podświadomości, jak wizualizacja. Wówczas dowiedziałam się także o istnieniu afirmacji.

Czytaj dalej

Project HOME – wizerunek od samego progu. Porządkowanie wiatrołapu.

 

naglowki-blogowych-wpisow-1

Porządek zaczyna się w głowie. Jeśli sama nie dojdziesz do tego, że czas zmienić wygląd własnych czterech kątów, nic się nie zmieni. To od Ciebie zależy, czy nieuporządkowany dom przeszkadza Ci, czy zupełnie nie zwracasz uwagi na nadmiar rzeczy, fakt, że niektóre przedmioty nie pasują do innych i zabierają przestrzeń innym lub że większość przedmiotów nie jest odkładana na swoje miejsce. W ostatnim czasie mnie samej zaczął przeszkadzać nadmiar naszych rzeczy i postanowiłam coś z tym zrobić. Czyste, estetyczne pomieszczenia, gdzie każdy przedmiot na swoje miejsce, uspokaja. Dlatego w styczniu zaczynam od wiatrołapu – miejsca, które z natury powinno być minimalistyczne i uporządkowane. Wiatrołap to pierwszy kontakt naszego gościa z resztą naszego domu. Podobnie jest w przypadku przedpokojów w mieszkaniach. Jak wygląda Twój wiatrołap albo przedpokój? 🙂 Chcesz się przyłączyć do zabawy w porządkowanie swojej przestrzeni i …życia?

Czytaj dalej

2017 rok – to będzie rok w kolorze fuksji

Aż trudno mi uwierzyć, że to już ostatni dzień tego roku! Przecież nie tak dawno planowałam ukończenie książki „Mama w Harmonii”, a już wczoraj podsumowywałam rok 2016! Wiele nauczył mnie rok 2016, zupełnie nowe umiejętności zdobyłam oraz wiele zyskałam własną pracą. Doszłam też między innymi do wniosku, że grudzień będzie moim miesiącem wyhamowywania, wyciszania się i snucia planów na kolejne intensywne miesiące pracy. I taki właśnie był miniony miesiąc. Powstało wiele nowych pomysłów i już teraz cieszę się ogromnie na zbliżający się rok! 🙂 Zrobiłam też sobie podsumowanie tego, co się działo, aby móc wyciągnąć wnioski na przyszłość. A co takiego przyniesie mi rok 2017?

Czytaj dalej

10 rzeczy, których potrzebuje pełna harmonii mama

mama w harmonii,

Zaraz koniec roku… Czy Tobie minął on tak samo szybko, jak mnie?! Każdy mój dzień wypełniony był jakimiś zadaniami, które miały zbliżać mnie do osiągnięcia przeze mnie moich celów i zapewne dlatego ze zdumieniem spoglądałam na przewracające się wciąż kartki kalendarza.

W minionym roku głównie zajmowałam się moją książką „Mama w Harmonii. 3 miesiące do wewnętrznego szczęścia”. Chociaż pisać skończyłam pod koniec maja, to do listopada trwały prace związane z poprawianiem błędów wskazanych przez 4 niezależne osoby, a także kontaktami z wydawnictwami. Przez cały ten okres nasuwały mi się główne elementy, których potrzebuje Mama w Harmonii. I właśnie o nich będzie dzisiejszy post.

Czytaj dalej