Projekt KOBIETA W HARMONII

Kiedy w ubiegłym roku postanowiłam rozpocząć sama ze sobą Projekt Kobieta w Harmonii, nie przypuszczałam, że stanie się on początkiem wspaniałych zmian także w życiu innych kobiet. Wrzuciłam informację o nim tak po prostu – bez zastanowienia, bez misji. Chciałam podzielić się tym, że będę przed cały rok dbała o siebie, o wszystkie cztery obszary mojego życia, bo czułam, że właśnie tego potrzebuję. Tymczasem okazało się, że konieczne jest założenie grupy na facebooku, bo samo utworzenie wydarzenia nie spełniało powstałych wymogów.

Czytaj dalej

Reklamy

MÓJ SPOSÓB NA CHANDRĘ – magiczna 10tka

Przychodzi czasem taki moment, kiedy masz dość. Patrzysz na to, co dotąd dawało Ci kopa, i nie masz ochoty działać w tym zakresie. Marzysz o tym, żeby wreszcie usiąść i odpocząć, żeby nikt niczego od Ciebie nie chciał.. Tak może się zdarzyć, kiedy nie dajesz sobie pozwolenia na chwilę oddechu, kiedy działasz łapiąc okazję za okazją, aby zrealizować własne cele. Jeśli jednak Twój wydatek energii jest większy niż to, co zyskujesz, to nie jest sukces. Zatrzymaj się, zastanów, co daje Ci szansę na rozwój i najbardziej pomaga Ci się zrealizować, i znajdź czas na odpoczynek każdego dnia. 

Czytaj dalej

Jakie życie sobie wymarzyłaś?

Połóż się gdzieś wygodnie. Zamknij oczy… I przypomnij sobie, o czym marzysz. Nie chodzi o cele, nie chodzi o plan na życie. Chodzi o to, co jest elementem Twoich marzeń. Nie ustalasz żadnych zadań do wykonania, budujesz natomiast wizję swoich marzeń. Gdzie jesteś w tych marzeniach? Co robisz? Z kim jesteś? Jak wygląda Twoje życie w tym marzeniu? Jaka jesteś Ty sama? Pozwól swoim marzeniom dryfować w wyobraźni. Pozwól sobie na odczucie pełni szczęścia, na przyspieszone bicie serca na myśl o tym, co widzisz. Pozwól sobie na uśmiech…

A co byś powiedziała, gdyby okazało się, że Twoje marzenia są możliwe do spełnienia?

Czytaj dalej

Twoja przeszłość to… przeszłość.

Karolina nie potrafi wybaczyć swoim rodzicom, że nigdy jej nie wspierali. Nosi w sobie urazę do dziś i usilnie stara się zapewnić swoim dzieciom to, czego jej brakowało. Zdziwiona jest, że dzieci nie doceniają jej poświęcenia, nie chcą spędzać z nią tak dużo czasu, jak ona im zaplanowała. Czuje w sobie gorycz.

Marta nie wybaczyła babci tego, że ta nie przerwała ciągu wymuszonych spotkań swojego męża  z Martą. Spotkań, których małe dziecko nie powinno zaznać. Marta była molestowana seksualnie. Dziś jest teoretycznie szczęśliwą mamą i żoną, jednak uraza ta wciąż za nią chodzi. Marta nie potrafi znaleźć sobie jednego punktu zaczepienia. W niczym nie czuje się wystarczająco kompetentna i ciągle szuka swojej drogi szukając spełnienia w kolejnych projektach.

Ola choruje na raka, ale czuje się pokrzywdzona gównie przez bliskich. Siostra nie ma dla niej czasu, zajmuje się swoją rodziną. Mama nie wyraża chęci spędzenia z nią czasu, choć zdaje sobie sprawę, że jej córce zbyt dużo czasu nie zostało. Olę zalewa żółć, kiedy o nich opowiada. Przecież ona ma raka! To nie jest przeziębienie. A rak się rozrasta… *

Czytaj dalej

Zaufaj sobie…

Zaufaj sobie, bo Ty jesteś największym źródłem najpiękniejszej energii… Zaufaj sobie, bo głęboko w Tobie znajdują się pokłady pozytywnej energii, która może działać jedynie na Twoją korzyść. Zaufaj sobie, bo tylko wtedy będziesz w stanie zaufać wszystkim innym… Pozwól, że przytoczę Ci przykład.  Czytaj dalej

Wielkie plany na 2018 rok – czyli jak zacząć skutecznie

Lubimy zaczynać. Lubimy dziewicze początki jakichś przedsięwzięć. Lubimy nowe kalendarze, czyste i jeszcze nieskalane pismem. Bardzo mobilizująco na większość z nas działa poniedziałek („Zaczynam w poniedziałek.” – znacie to?) albo Nowy Rok („Od stycznia wszystko się zmieni!”). I wszystko w porządku, ale pod jednym warunkiem, że nie przestajemy działać, kiedy ta nowość mija. Kiedy nagle okazuje się, że Nowy Rok minął 50 dni temu i już nie jest „Nowym Rokiem” albo że w środę wszystko się posypało, więc czekamy na kolejny poniedziałek. Skąd bierze się to zniechęcenie? Czytaj dalej

Podsumowanie 2017 roku – to był rok w kolorze fuksji

Fuksja ma to do siebie, że zwraca na siebie uwagę, wychodzi z cienia, pokazuje siebie. I tak właśnie działo się ze mną w minionym roku. Taki miałam plan tworząc cele na nowy, wówczas 2017, rok. Wychodzenie poza własną strefę komfortu to była jakby myśl przewodnia tego roku. Dzięki temu, że zdołałam przełamać własne lęki, osiągnęłam więcej, niż przypuszczałam. Tak właśnie się dzieje – kiedy przekroczysz pewną granicę własnych lęków, okazuje się, że za tą powłoką, która sprawia, że świat za nią wydaje się nieosiągalny, jakby za mgłą, dzieją się cuda, a Ty możesz stać się ich członkiem.

Czytaj dalej

TO CO TY W OGÓLE JESZ? – CZYLI TROCHĘ O WEGETARIANIZMIE

Tak, jestem wegetarianką, choć w moim życiu bywały dni, kiedy białe mięso pojawiało się na moim talerzu. Przez większą część swojego życia jednak mięsa unikałam. Początek wcale nie był jakimś pompatyczny – zwyczajnie stres wprowadzany na stołówce przez panie kucharki w szkole podstawowej, do której chodziłam, przymuszanie do jedzenia (np. tatara!) spowodował, że zaczęłam odrzucać kolejne elementy pożywienia, nie tylko mięso. (o moich problemach żywieniowych pisałam w innym poście, jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam Cię do lektury). Kiedy jednak zauważyłam, jak fantastycznie czułam się bez tego białka zwierzęcego, tak bardzo mi się to spodobało, że nawet kiedy wróciłam do regularnego spożywania posiłków, mięso z mojego talerza zniknęło. Presja ze strony środowiska oczywiście nie zniknęła 🙂

Czytaj dalej