Maluch wychowywany ze zwierzakiem – plusy i minusy

dziecko i zwierzak, kotek w domu malucha,

Mamy w domu kotkę. Od jedenastu lat. Zawsze traktowaliśmy ją jak członka rodziny i to się nie zmieniło, gdy pojawił się w naszym domu kolejny członek familii – Oskar. Zwierzę w domu, kiedy pojawia się noworodek to niełatwa sprawa. Przynajmniej tak słyszeliśmy, ale w naszym przypadku obyło się bez strachu o dziecko. Podczas pierwszych dni po powrocie ze szpitala Selena przypatrywała się Oskarowi z zaciekawieniem w bezpiecznej odległości. Uciekała, kiedy głośno zapłakał, ale nie wchodziła do jego łóżeczka, nie warczała na niego (a potrafi, jak ktoś/coś jej się nie spodoba). Po kilku tygodniach zaczęła go traktować, jak „część stada”. Liczymy na to, że, gdy Oskar będzie starszy, staną się sobie bardzo bliscy.

Jak to jest z tymi zwierzakami w domu? Niektórzy rodzice są kategorycznie przeciwni, bo alergie, bo choroby odzwierzęce, bo brud w domu. Ale tak naprawdę – posiadanie zwierzaka w domu ma naprawdę wiele plusów, zwłaszcza dla dzieci wspomagając ich rozwój, ale też, o dziwo (!), korzystnie wpływając na ich układ odpornościowy, co ma związek przecież z alergiami. Niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że kobieta ciężarna, przebywając w towarzystwie zwierząt domowych, zmniejsza ryzyko wystąpienia u swojego dziecka alergii na nie.

Wg specjalistów, najczęściej uczulają:

  • koty,
  • świnki morskie,
  • chomiki i
  • króliki.

Inaczej jest w przypadku, gdy noworodek pojawia się w domu, w którym dotąd nie było zwierzaka, ale planujecie takiego zaadoptować. Nie radziłabym, ponieważ maluszek, który nie miał styczności ze zwierzęciem, może nie podołać temu kontaktowi i jego układ immunologiczny zastrajkuje wywołując alergię na sierść. Chyba że planujecie kupić rybki, albo psa lub papugę, które uchodzą za zwierzaki bezpieczne.

Niemowlakowi już można kupić zwierzątko, ale należy bacznie obserwować jego reakcję na nowego lokatora w domu. Objawy, które powinny Cię zaniepokoić, to:

  • katar,
  • kichanie,
  • kaszel,
  • duszność,
  • łzawienie oczu i
  • wysypka.


Jeśli takie objawy zaobserwujesz, koniecznie skontaktuj się z pediatrą alergologiem.

Innym plusem posiadania zwierzęcia jest fakt, że dziecko, które wychowuje się ze zwierzakiem w jednym domu, rzadziej stresem reaguje na inne zwierzaki, więc wizyta w zoo, czy w innym miejscu pełnym zwierząt nie będzie dla Ciebie problemem, ale przyjemnością.

Dziecko szybko zaczyna traktować zwierzaka, jak członka rodziny, a i zwierzaki potrafią zaakceptować maleństwo w domu, zwłaszcza, jeśli odpowiednio je do tego przygotujesz. My przygotowywaliśmy naszą kotkę jeszcze w ciąży. Łóżeczko, puste, ale jednak, stało już w pokoju od siódmego miesiąca ciąży [działamy z Mężem raczej przezornie, a nie na ostatnią chwilę]. Selena wpatrywała się w nie, nie wskakiwała do niego, jak obawiała się położna ze Szkoły Rodzenia, i przyzwyczajała się do tego widoku. Po porodzie mój Mąż zabrał ze szpitala pieluszkę tetrową i kilka ubranek, które były przesiąknięte zapachem synka, żeby nasza kotka mogła zaznajomić się z nim, zanim wrócimy do domu. Ponieważ w szpitalu byliśmy tydzień (dlaczego tak długo, możesz przeczytać w jednym z niedawnych wpisów), miała na to dosyć dużo czasu 🙂

Dodatkowo, dziecko, wychowujące się ze zwierzakiem, szybciej rozwija się emocjonalnie, społecznie i fizycznie. Maluch uczący się rozpoznawać emocje innych ludzi, nie potrafi rozpoznać emocji zwierzaka – z wiadomych powodów. Może to być dla takiego maluszka stresujące, ale nasza w tym rola, aby nauczyć je, że zwierzę czuje, podobnie jak my, że nie należy je krzywdzić, oraz jak rozpoznać, że zwierzaka coś boli, jest zestresowane, albo że jest radosne. Naucz dzidziusia, jak głaskać, by nie skrzywdzić zwierzęcia, zwłaszcza, że nigdy nie wiesz, jak zachowa się Twoje zwierzę. Nigdy też nie zostawiaj tych dwoje samych! Pokaż dziecku, że przytulając zwierzę samo może się wyciszyć. Nic nie działa tak kojąco, jak miękka sierść kota czy psa!

Rozwój społeczny odzwierciedla się w tym, że dziecko mieszkające ze zwierzęciem jest bardziej otwarte na innych, bardziej pewne siebie. Czuje się bezpieczniej z innymi osobami, nie lękając się ich. Taki maluch uczy się też odpowiedzialności za inną istotę. Już półtoraroczne dziecko jest w stanie zrozumieć, że zwierzaka trzeba nakarmić, a także wyprowadzić na spacer, aby się załatwiło, lub posprzątać kuwetę. Pozwól maluchowi wsypać do miseczki zwierzęcia suchą karmę, niech to będzie jego codzienny obowiązek.

Zwierzę, zwłaszcza gdy jest przyjaźnie nastawione do dzieci, wymusza niejako zabawę z maluchem i raczkujący brzdąc z chęcią podąża za takim wesołym pieskiem, czy kicającym króliczkiem, a chodzące czy biegające dziecko może znaleźć w zwierzęciu świetnego kompana do zabaw. Poza tym, wg badań, takie dzieci szybciej zaczynają raczkować, lub chodzić. Dlaczego tak się dzieje? Bo dziecko przestaje myśleć o tym, co robi, a skupia się na podążaniu za wesołym zwierzakiem.

Jeśli nie masz zwierzaków w domu, postaraj się, aby Twoje dziecko miało z nimi kontakt gdzieś indziej – na pewno dobrze to na nie wpłynie!

Reklamy

Podziel się opinią - każde słowo ma swoją wartość :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s