#czarnyponiedzialek

(źródło: Ogólnopolski Strajk Kobiet)

Polska jest krajem wielkich możliwości. Drzemie w niej niezwykły potencjał, jednak, żeby go wykorzystać, żeby zrobić z niego wartościowy użytek, potrzeba wartościowych ludzi. I rozglądając się wokół widzę ich mnóstwo! Ogromne połacie wspaniałych kobiet, które potrafią zawojować świat! Nasza kobiecość coraz bardziej wychodzi przed szeregi. Jesteśmy wrażliwe, empatyczne, delikatne. Dzięki temu potrafimy zrozumieć drugiego człowieka, potrafimy odszukać w nim dobrą stronę i porozumieć się za pomocą kompromisów, bez przemocy. Ale jesteśmy też twarde i konsekwentne, potrafimy wspierać się zawsze, jeśli wymaga tego sytuacja. Potrafimy współpracować ze sobą, walczyć do utraty tchu w obronie naszej kobiecości. I właśnie to zaobserwowałam dziś, podczas strajku rozpoznawanego jako #czarnyponiedzialek.

Jestem przeciwko aborcji. Jestem za ochroną życia ludzkiego (w przeciwieństwie do ustawy, którą rząd chce wprowadzić w życie). Kiedy słyszę przechwałki tzw. „feministek”, ileż to aborcji dokonały, moja pierwsza myśl to osadzenie ich za te morderstwa w więzieniu i pokazanie, jak bardzo można cierpieć.

Ale nie na ten temat był wczorajszy protest! Ten protest nie dotyczył likwidacji ustawy aborcyjnej, ale jej zaostrzenia. Dotyczył wszystkich tych sprzecznych z konstytucją zapisów ograniczających wolność kobiet – tych wspaniałych, będących nadzieją dla naszego kraju. „Feministki” i tak sobie poradzą. A co z nami??

Zastanawiałam się nad drugim dzieckiem, jednak patrząc na to, co dzieje się w naszym kraju, na pewno nie zdecyduję się na nie. Kiedy pomyślę, że miałabym zostać osądzona i wrzucona jak wór ziemniaków do więzienia za to, że straciłam z powodów medycznych dziecko, o które się starałam, słabo mi się robi…

Znam przypadki kobiet usilnie pragnących mieć to pierwsze dzieciątko. Los chciał, że straciły je w 5 miesiącu ciąży….. Nie dało się go uratować… Czy za to taka kobieta ma znaleźć się w więzieniu??

Znam też przypadek kobiety, w której rozwijał się płód bez serduszka… Urodziłby się martwy – bo już mając 7 tygodni nie żył. Urodziłby się, gdyby wcześniej nie doszło do zatrucia organizmu matki. Kobieta ta, na zlecenie lekarza, usunęła je. Czy za to powinna iść do więzienia albo ryzykować własną śmierć w imię nieżyjącego dziecka??

Wiele kobiet urodziłoby martwe lub umierające dzieci, gdyby nie operacje, które zostały dokonane na płodach. Teraz zarówno lekarz przeprowadzający operację, jak i matka pójdą do więzienia…

Wiele kobiet straciłoby swoje maluszki, gdyby nie leki podtrzymujące ciążę…

Panowie, którzy wymyślili nową ustawę, chyba nigdy nie mieli kontaktu z opisanymi powyżej sytuacjami i nie zdają sobie sprawy, jak daleko poszła medycyna prenatalna. Tłumaczenie, że bóg chce inaczej, jest tłumaczeniem dziecka, że święty mikołaj jest super, bo zawsze przynosi mu takie prezenty, jakie chce. Jaki bóg? Czyj bóg?

Z tego, co wiem o religiach, to Bóg katolicki jest dobrym bogiem. A gdzie tutaj dobro i poszanowanie człowieka? Tego maleńkiego, rozwijającego się w łonie matki?? Czy skazywanie go na życie w kalectwie albo pewną śmierć jest troską o jego dobro??

Jestem całą sobą za niezaostrzaniem ustawy antyaborcyjnej. I mam nadzieję, że bóg panów, którzy wymyślili tę ustawę, przemówi do nich i pokaże im, że my, kobiety, mamy swój rozum, jesteśmy inteligentne i prorodzinne i naprawdę nie trzeba aż tak bardzo o nas „dbać” ustanawiając nowe ustawy, bo same potrafimy ustalić, co jest dobrem, a co złem.

Joanna

Reklamy

Podziel się opinią - każde słowo ma swoją wartość :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s