Spełniamy marzenia – sierpień w Projekcie TSP

boy-1262989_1920

Pamiętam ten czas wczesnego dzieciństwa, kiedy marzyłam bardzo intensywnie. Każde dziecko ma swoje marzenia, nie każde o tym mówi na głos. Moim zadaniem w sierpniu było wyciągnąć z Oskara, o czym on tak naprawdę marzy i pomóc mu spełnić te marzenia. Czy udało mi się?

Jak wiecie, sierpień był dla mnie intensywnym miesiącem. Pisałam już o tym w podsumowaniu sierpnia. Z tego właśnie powodu na moim fanpage’u nie pojawiały się właściwie żadne wpisy dotyczącego naszych zabaw projektowych (poza jednym na temat Mapy Marzeń Mapy Celów). Nie oznacza to jednak, że nic się nie działo w naszym życiu projektowym 🙂

Przepytałam Oskara pod kątem jego marzeń i sukcesywnie je spełnialiśmy. Postanowiliśmy, że on sam będzie wybierał, gdzie ma ochotę wybrać się z nami, jego rodzicami. Kiedy dziecko czuje, że ma swobodę wyboru, potrafi dokonać naprawdę zaskakująco mądrych decyzji, jeśli od początku właśnie one były mu pokazywane przez nasze własne zachowania.

W taki oto sposób Oskar wielokrotnie był w Zoo, gdzie odwiedzał za każdym razem inne zwierzątka ucząc się wiele na ich temat. Wiele razy wybrał się z nami do Bobolandii, gdzie ćwiczył swoje umiejętności ruchowe, zmysł równowagi, a także nauczył się, jak odnaleźć rodziców, kiedy oddali się za bardzo 😉 Było to też lekcja dla nas, mogliśmy bowiem wytłumaczyć Oskarowi, jak powinien się zachować, oraz samemu ustalić plan działania w podobnej sytuacji.

Tysiąc razy odwiedził też swój ulubiony punkt dla dzieci na naszym osiedlu (z tatą, z mamą, z tatą i mamą), a także Park Dinozaurów, który zna już na wylot (podobnie jak Zoo…). Marzył także o jeździe rowerem, który dostał na urodziny od dziadków, o zabawach z nami w domu i w ogrodzie. To wszystko naturalnie zostało spełnione.

Oskar marzył też o urodzinach w gronie bliskich przyjaciół. Ten temat nie bez przyczyny wypadł własnie w sierpniu, kiedy Oskar ma urodziny. Z tej okazji chcieliśmy, aby cały miesiąc był miesiącem spełniania marzeń. Samo przyjęcie urodzinowe było nie tylko dla naszego syna czymś niezwykłym. Każdy z gości przyznawał, że spędził te kilka godzin fantastycznie, a to z kolei utwierdziło mnie po raz kolejny w przekonaniu, że nie warto stawiać na perfekcyjność, tylko działać, działać, działać. 🙂

Obiecałam Wam relację z urodzin i przygotowań do niech, zatem o tym, jak nieperfekcyjnie przygotować perfekcyjne urodziny. Poczyniłam nawet kilka słów wpisu, postaram się więc opublikować go jeszcze we wrześniu.

O swoich marzeniach także piszę co jakiś czas. W ostatnim czasie sporo ich się spełniło, o czym mogliście poczytać w sobotnim poście. To tylko część spełnionych marzeń, chciałam Wam jednak pokazać, że marzenia naprawdę się spełniają… 🙂 Jeśli tylko bardzo tego pragniesz 🙂

Uściski,

Joanna

Reklamy

Podziel się opinią - każde słowo ma swoją wartość :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s