Kiedy Mama wraca na etat…

syringe-957260_1280

…po prawie 4 latach spędzonych w domu (ciąża plus trzy lata życia syna). Jak się z tym czuję? Jak się czułam z myślą, że od pierwszego dnia września zacznie się w moim życiu nowy etap? Przygotowywałam się do powrotu na etat tak naprawdę cały rok. Tylko że do mojej poprzedniej pracy. Los chciał, że podjęłam decyzję o zmianie miejsca zatrudnienia praktycznie w ostatniej chwili, bo na dwa miesiące przez zadeklarowanym powrotem. Dlatego właśnie mój lipiec i sierpień były miesiącami szalonymi – zamykałam sprawy w starej pracy i załatwiłam kwestie związane z nową.

Pamiętam ten moment, kiedy postanowiłam zostać pielęgniarką. Mając wtedy jakieś cztery lata byłam przekonana, że zawód kobiety, która podaje zastrzyki to lekarka. Dopiero później dowiedziałam się, że panią, do której wówczas chodziła moja mama na codzienne podanie leku domięśniowego, to pielęgniarka. W całej tej sprawie kluczowe znaczenie jednak miał fakt, że chciałam być blisko osób potrzebujących, których mogłabym obdarzyć własnym uwielbieniem do ludzi i swoją empatią, a poprzez to ulżyć im w cierpieniu.

Jako kilkulatka, uczennica szkoły podstawowej, zaczytywałam się w broszurkach z biblioteki dotyczących pierwszej pomocy, przeglądałam książki mojej mamy na temat opieki nad noworodkami, na temat domowych porodów naturalnych, czy rozwoju dzieci w określonym wieku. Z każdym rokiem moje zainteresowania medycyną rosły, aż w liceum osiągnęły szczyt podążania za medycyną wschodnią, której filozofia holistycznego podejścia do człowieka niezwykle mi odpowiadała i jest ze mną do dziś.

Wtedy też zaczęłam się zastanawiać nad zmianą planów i pójścia drogą medycyny dla lekarzy. Jednak moje niskie poczucie własnej wartości, które potęgowane było w tamtym czasie przez wielu dorosłych, sprawiło, że nawet nie spróbowałam. Dziś – czuję, że tak właśnie miało być… Kiedy obserwuję lekarzy przyjmujących pacjenta za pacjentem na niecałe 10 minut swojej wizyty, bo dłuższe nie są możliwe, wiem, że ja sama, jako pielęgniarka, mam z pacjentem dużo lepszy kontakt.

Do mnie pacjent przychodzi pobrać krew, dostać zastrzyk, zrobić ekg… W tym czasie mogę porozmawiać z nim o tym, o czym on pragnie i często tak się właśnie dzieje. Pacjencie sporo opowiadają nam o swoich problemach, jesteśmy wówczas dla nich po części terapeutami. Uwielbiam ten kontakt z pacjentem. Uwielbiam z nimi rozmawiać i czuć, że mogłam pomóc nie przepisując standardowe w danym schorzeniu leki na receptę, ale mogłam zajrzeć głębiej – do jego duszy. To jest właśnie część starożytnej medycyny chińskiej, która jest dla mnie czymś niezwykłym, a co staram się stosować na co dzień w swojej pracy.

Jak zatem czuję się po powrocie na etat? Usłyszałam niedawno, że skoro napisałam książkę i mam w planach następne, skoro zajmuję się organizacją życia oraz fotografią – to co ja robię na etacie? Czy teraz znajdę w ogóle czas na swoje pasje?

Oczywiście, że znajdę! Pielęgniarstwo jest także moją pasją i poczułam to tak naprawdę dopiero teraz, kiedy po prawie czterech latach przebywania w domu nie miałam kontaktu ze swoim zawodem, a potem zaczęłam pracę na etacie od początku września. Nie czuję, że to mój obowiązek. Wiem, że mam pewne zadania do wykonania, są zasady, których należy przestrzegać, ale – w domu mam podobnie. Ustaliłam zasady, wg których działam podczas pracy w domu (kiedy piszę, kiedy obrabiam zdjęcia czy fotografuję w swoim studio). Wszystko to jednak jest dla mnie przyjemnością i uważam ten fakt za niezwykle istotne dla efektywności. Kiedy czuje się wypalenie, kiedy nie czujesz związku z wykonywaną pracą, masz wrażenie, że jest jej nadmiar, że się przemęczasz bez sensu. Tym bardziej, kiedy atmosfera między ludźmi nie jest ciekawa…

Nie będę pracować w przychodni do końca życia. Na pewno jednak nie zrezygnuję ze swojego zawodu tak szybko 🙂 I Tobie także życzę, aby wykonywana praca była dla Ciebie inspiracją, a nie przymusem..

Do następnego razu,

Joanna

Reklamy

Podziel się opinią - każde słowo ma swoją wartość :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s