Projekt TSP – maj 2016

Minął nam maj w Projekcie i w kalendarzu. Nie pisałam w ostatnim czasie, bo ciało i umysł mocno domagały się uwagi z mojej strony. Napisanie prawie 300 stron książki w 5 miesięcy jest nie lada wyczynem, kiedy ma się pod opieką biegającego (prawie) trzylatka, dom, biznes fotograficzny i jeszcze wiele spraw, które pojawiały się niespodziewanie. Ciało odmówiło w końcu współpracy, dlatego postanowiłam dać mu tydzień na spokojną regenerację, żeby posłużyło mi jeszcze wiele lat. Dziś już jest lepiej, choć nie idealnie, ale podzielę się z Wami wrażeniami z maja, żeby móc w spokoju oddać się czerwcowym harcom dziecięcym (w czerwcu podążamy za naszymi dziećmi 🙂 ).

Jak zapewne większość rodziców, i my jesteśmy pewni, że Oskar ma w sobie muzyczny potencjał. Jeśli dobrze się do go wykorzysta, wrażliwość na muzykę nie zaniknie. Wg amerykańskich naukowców, każde dziecko rodzi się z rewelacyjnym słuchem, tzw. słuchem absolutnym, ale zanika, jeśli do około piątego roku życia nie wykorzysta się go w odpowiedni sposób. Szkoda by było.
Kilkumiesięczne niemowlę jest w stanie wychwycić różnice w dźwiękach, które dla dorosłych brzmią tak samo – tak działa właśnie słuch absolutny. Jeśli zatem maluch będzie się rozwijał w świecie bogatym w przeróżne dźwięki, zachowa go. A nawet więcej – im więcej różnych dźwięków maluch pozna będąc jeszcze w brzuchu mamy, tym większa będzie jego wrażliwość muzyczna. Zapewne spotkaliście się z sytuacją, że Wasze dziecko uspokajało się po usłyszeniu jakiejś melodii? To właśnie efekt słuchania tej muzyki przez mamę jeszcze zanim urodził się dzidziuś.
W myśl tej zasady – nie należy przyzwyczajać malucha do ciszy. Wiem, że czasem bywa trudno, kiedy niemowlę budzi się wyrwane z drzemki, na którą Wy sami liczyliście (ja zawsze liczyłam, bo mój syn spał ciągiem między pół godziny a półtorej godziny – i w dzień i w nocy, więc każda taka chwila spokoju była dla mnie na wagę złota). Ale nie wyłączałam radia, nie rozmawialiśmy szeptem. Unikaliśmy jedynie gwałtownych dźwięków, których nawet wybudzony dorosły może się przestraszyć.

CO NISZCZY SŁUCH DZIECKA

Słuch, który jest doskonały jeszcze w okresie płodowym, który odbiera szumiące cicho dźwięki w tymże okresie, po narodzinach narażony jest na tonacje męczące uszy i powodujące, że nasz słuch starzeje się szybciej i działa coraz gorzej.

Hałas, głośna muzyka, grające bez przerwy telewizor, ruch uliczny, prace uliczne z młotami pneumatycznymi trwające całe dnie, przejeżdżające tramwaje – niszczą słuch każdego dziecka. Kiedy dziecko słucha takich głośnych i monotonnych dźwięków przez długi czas, mięśnie w uszach przestają pracować i wiotczeją, a to z kolei sprawia, że z biegiem czasu ucho przestaje wyłapywać bardzo wysokie i bardzo niskie dźwięki – zanika słuch absolutny.

CO ZROBIĆ, BY ZACHOWAĆ SŁUCH ABSOLUTNY U DZIECKA

  1. Jeśli mieszkacie w miejscu, gdzie panuje hałas, przy głównej ulicy, po której przemieszczają się miliony ludzi każdego dnia, jeżdżą tramwaje, a pod oknem macie przystanek, starajcie się każdego dnia na kilka godzin przenieść z dzieckiem w inne, ciche rejony (chociażby na spacer z dzieckiem do pobliskiego parku, gdzie słuchać będzie jedynie śpiewu ptaków,  czy w jakieś inne przyjazne miejsce).
  2. Jeśli nie macie takiej możliwości – na tego typu dźwięki działajcie .. dźwiękami. Dr Alfred Tomatis, specjalista od chorób uszu, syn śpiewaczki operowej, wykazał, że specjalnie dobrany rodzaj muzyki mobilizuje uszy do pracy, poprawia jakość słuchu, nie wspominając o uwrażliwieniu na muzykę. Ta muzyka to dźwięki o wysokiej częstotliwości, które świetnie pobudzają mózg i rozluźniają ciało. Kojarzycie termin „efekt Mozarta”? Chodzi właśnie o to, że istnieje pewien rodzaj muzyki, który pobudza dziecięce umysły do pracy, a jednocześnie wycisza ich ciało. Muzyka Mozarta jest uporządkowana, przez co wprowadza też ład w ciele i mózgu człowieka.
  3. Umożliwcie dziecku granie na jakimś instrumencie przed ukończeniem przez nie piątego roku życia, najlepiej metodą Suzukiego. To powoduje zwiększenie połączeń nerwowych, informacje są lepiej kojarzone i zapamiętywane. Zaobserwowano, że dzieci, które grały zaledwie 10 minut dziennie na pianinie, lepiej radziły sobie z zadaniami wymagającymi myślenia przestrzenno-czasowego i miały wyższy iloraz inteligencji. Oznacza to, że rozwijając dzieci muzycznie, rozwijamy je wszechstronnie. Nie chodzi o to, by było geniuszem, chodzi o te wszystkie procesy, jakie zachodzą podczas gry na jakimkolwiek instrumencie, choćby maluch nigdy nie miał zostać wirtuozem. 
Żródło

ŚPIEWANIE

Udowodniono, że śpiewające maluchy rozwijają się lepiej. Śpiew wpływa korzystnie nie tylko na rozwój fizyczny usprawniając układ oddechowy, krążenia, trawienny, czy nerwowy, ale i na emocje, nastrój, jaki powstaje pod jego wpływem, dzięki czemu poprawiamy sobie nastrój rozładowując emocje negatywne. Wg badań, dzieci, które dużo śpiewają, są weselsze, pewniejsze siebie, bo mogą wyrażać siebie poprzez śpiew, są odważniejsze i spokojniejsze, ale także lepiej się koncentrują, mają lepszą pamięć i wyobraźnię, mają mniej lęków.
Oskar śpiewać uwielbia. Kiedyś były to tylko jemu znane utwory (zdjęcie poniżej), dziś śpiewa piosenki znane i lubiane przez nas. „Wlazł kotek na płotek”, „Finger family”, „5 little monkeys jumping on the bed”, i wiele innych znanych, albo jakieś swoje własne wymyślone utwory do akompaniamentu ksylofonu, na którym sam gra (i jeszcze niedawno gitary, zanim upadła i pękła 😉 ).
Śpiew doskonale wpływa na rozwój mowy. Przyczyniają się do tego słowa, najczęściej w rymie, ale też rytm piosenki ma tu duże znaczenie.
Zdjęcie archiwalne. Podśpiewywanie Oskara i granie na bębenku w wieku 5 miesięcy.
Kołysanki, przez niektórych rodziców bagatelizowane, są niezwykle zbawiennymi utworami. Pomijając fakt, że maluch spędza czas w Wami w tej intymnej chwili, śpiewanie mu kołysanek sprawia, że ich ciało się rozluźnia, usuwane są wszelkie napięcia. Cichy, spokojny ton głosu, powolny rytm, uspokajające słowa, to wszystko jest idealnym elementem na wyciszenie dziecka.

JAKA MUZYKA KORZYSTNIE WPŁYWA NA ROZWÓJ NASZYCH DZIECI I USPOKAJA JE

1. MUZYKA KLASYCZNA

  • Vivaldi
  • Bach
  • Haendel
  • Telemann
  • Corelli
  • Mozart (głównie rondo z „Eine kleine Nachtmusik”)
  • Beethoven
  • Brahms

2. MUZYKA DZIECIĘCA

  • utwory takie jak „Muzyka Bobasa” (łączą w sobie muzykę klasyczną, łagodną rockową, bluesa i reggae; przy tej muzyce w moich ramionach usypiał właśnie Oskar, polecam te utwory z całego serca, słuchamy ich do dziś)

3. ODGŁOSY NATURY

  • dźwięki dochodzące z lasów
  • dźwięki szumu morza
  • inne tego typu

Muzyka jest w naszym świecie czymś pięknym. Jeśli tylko pozwolimy naszym maluchom bawić się, odpoczywać i zasypiać, kiedy w tle słychać jeden z powyższych utworów, szybko zauważymy efekty. Nasze dzieci staną się spokojniejsze, będą bardziej skoncentrowane na wykonywanej czynności, będą szybciej chwytały wiedzę, którą im przekazujemy. A kto nie chce mieć w domu takiego towarzysza? 🙂

Reklamy

Podziel się opinią - każde słowo ma swoją wartość :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s