Apteczka podróżna – co zabrać na wakacje z dzieckiem

sticking-plaster, pierwsza pomoc, apteczka,

Każdy zabiera ze sobą apteczkę w podróż, a przynajmniej ci, którzy wybierają się w nią autem, bo, jakby nie patrzeć, apteczka w aucie musi być i to z nieprzeterminowanymi lekami i sprzętem medycznym. Zazwyczaj w sklepach schodzą najtańsze, najsłabiej wyposażone apteczki, co mnie osobiście niezmiernie dziwi. A jednocześnie uświadamiam sobie, że my, ludzie, mamy pewną zdolność do zaprzeczania, że coś złego może spotkać właśnie nas. Na szczęście, nie wszyscy w ten sposób podchodzą do życia i wożą ze sobą apteczkę z prawdziwego zdarzenia, a gdy rodzina się powiększa, i apteczka nabiera większych rozmiarów uzupełniana w te niezbędne akcesoria potrzebne przede wszystkim dzieciom. O apteczce domowej już pisałam, dziś natomiast chciałabym się skupić na lekach i sprzęcie medycznym niezbędnym w podróży.

Czytaj dalej

Reklamy

Jakie leki dla maluszka? Niezbędniki w każdej dziecięcej apteczce.

medications, leki, lekarstwa, apteczka
Przeglądałam ostatnio naszą apteczkę i część leków usunęłam z racji przeterminowania. W jednym pudełku, w którym trzymam same lekarstwa, umieściłam dawno temu listę leków i sprzętów medycznych, które uważam w domu za niezbędne. Poniżej przestawiam Ci listę leków i sprzętów stricte przypisanych dzieciom. Na jej bazie stworzyłam też listę apteczną konieczną wg mnie w czasie podróży z dzieckiem, ale o tym będzie innym razem. 🙂 Dopiszesz coś jeszcze do tej listy?

Czytaj dalej

Niemowlę kontra bakterie, kleszcze, osy.. Jak uniknąć chorób w podróży.

Kiedyś przeczytałam w jakiejś książce o podróżach z dziećmi, że na urlopie body z jedną plamką przestaje być zakwalifikowane do prania, że inaczej patrzy się na definicję brudnego ubrania, zarówno dziecięcego, jak i własnego. I faktycznie – na urlopie możesz dwa dni pod rząd chodzić w tym samym podkoszulku, co w domu byłoby być może nie do pomyślenia, albo plama po kapiącym w upale lodzie nie robi już takiego wrażenia, jak w miejscu zamieszkania. I bardzo dobrze! Na urlopie powinniśmy się przede wszystkim bawić, a nie zamartwiać. Ale od jednego nie możemy wziąć urlopu – od zachowania higieny. Nieważne – w domu, w aucie, samolocie, na campingu, w hotelu czy namiocie – higiena przy dziecku, zwłaszcza przy niemowlaku, to podstawa! Ale także istotne znaczenie ma niepozbawianie dziecka bariery ochronnej. Jak to robić? Czytaj dalej

Dawno temu maluch został zostawiony w aucie nagrzanym do 60 stopni…

dziecko w aucie, przegrzanie dziecka

Miałam dziś pisać o czymś innym, ale temat, który ostatnio przewija się przez tablicę mojego facebooka, sprawił, że nie mogę przejść obok tego obojętnie. Nie wiem, jak na Was działają kolejne wieści o nieżyjących maluchach zamkniętych w autach podczas żaru, który leje się z naszego nieba. Na mnie działają coraz gorzej i z każdą kolejną tego typu informacją mam wrażenie, jakbym spadała w przepaść. Zawrót głowy, gwałtowne uderzenie gorąca i niedowierzanie, że po raz kolejny i kolejny mogło się to zdarzyć. Jakim cudem?? Jak to możliwe, że dorośli ludzie odpowiedzialni przecież za te maleństwa, mogą tak zwyczajnie pójść sobie na zakupy czy zapomnieć (!) o dziecku, które miało być zostawione w przedszkolu?!  Czytaj dalej

7 prostych metod, jak udoskonalić Happy Planner

happy planner, organizer, kalendarz, organizacja
Ktoś może zapytać – to Happy Planner można jeszcze udoskonalić? Od lat szukam swojego idealnego planera i Happy Planner jest najbliższy temu, czego oczekuję od kalendarza. Brakuje mi jednak kilku elementów, które ułatwiają mi funkcjonowanie lub po prostu są pewną wytyczną w życiu. Stąd pomysły na udoskonalenie go. W 2015 roku korzystałam z Multiplanera. Jest on o tyle dobry, że miałam mnóstwo miejsca na notatki, zapiski i zorganizowanie spraw dzięki etykietom. Stałam się bardzo skuteczna podczas korzystania z niego. Jego wadą jednak jest zbyt mały obszar harmonogramu godzinnego. W którymś momencie przestałam wpisywać tam sprawy umówione na konkretną godzinę, a zaczęłam wykorzystywać ten obszar na listę to-do. Dodatkowo, w tej części kalendarzowej czas kończył się (w przypadku mojego planera) na godzinie 16:00, tymczasem mój dzień trwał zwykle do 22:00, a czasem dłużej. Multiplaner jest idealny, jeśli prowadzi się go tylko pod kątem pracy zawodowej, nie do końca sprawdził się zatem w moim przypadku – mamy będącej na urlopie wychowawczym, dla której dzień pracy nie trwa od 8 do 16, ale wręcz całą dobę.

Czytaj dalej