Projekt TSP – styczeń 2016

sport, dzieci, projekt

Za nami pierwszy miesiąc trzeciej edycji Projektu Tak Sobie Poznaję. To był miesiąc sportowy i postawiliśmy na każdy aspekt ruchowy udoskonalając nie tylko motorykę dużą (duże stawy, ale też motorykę małą. Poniżej znajdziecie kilka zdjęć raportujących nasze zmagania z tym tematem.

Dzięki uprzejmości Creativo (miejsca tworzącego wspaniałe wspierające rozwój zabawki z materiału i nie tylko) mogliśmy skorzystać z trzech świetnych, wykonanych z materiału rozwojowych „zabawek”. Dużo czasu poświęciliśmy na zabawę nimi i to nie tylko dlatego, że ja sama chciałam, aby mój syn z nich skorzystał jak najwięcej, ale on także do nich lgnął. Patrząc na mojego dwulatka jestem przekonana, że nie tylko on maksymalnie wykorzystałby te cuda!

Poniżej będziecie mogli przeczytać krótkie ich opisy, ale także zapoznać się z innymi zabawami usprawniającymi stawy, jakie nam towarzyszyły przez miniony miesiąc.

OD CREATIVO:

SENSORYCZNA ULICA

Zabawa nią polegała na tym, by Oskar poprowadził autko wyznaczoną ścieżką. Na początku była to trasa prosta, ale im dalej, tym robiła się trudniejsza. Zaczęła lekko skręcać, po czym skręty robiły się coraz ostrzejsze.

Ale na tym nie koniec. Na każdym końcu ulicy znajduje się mały garaż dla autka. I to zajmowało Oskarowi najwięcej czasu, było najatrakcyjniejsze. Podniesienie materiału jedną ręką, wsunięcie auta w otwór drugą pozwala na współpracę wielu elementów – obu rąk i obu półkul, ale także wzmacnia koordynację ręka – oko. Osobiście uwielbiam takie zabawy 🙂

SENSORYCZNA ŚCIEŻKA Z ELEMENTAMI DO DOPASOWANIA

Bieganie to jedna z najbardziej ulubionych czynności, jakie wykonuje Oskar. Nie zdziwiłam się zatem, że ta ścieżka była przez niego okupowana jeszcze zanim udało mi się rozłożyć ją prawidłowo na podłodze..

Sama ścieżka jest wspaniała i osobiście spacerowałam po niej z miłą chęcią pozwalając sobie na odczuwanie zmiennych przyjemności po styczności z daną fakturą. Składa się ona bowiem z różnofakturowych kwadratów. Jedne są niezwykle mięciutkie i aż chce się przyłożyć do nich policzek (tak było z kwadratem, który wygląda jak sierść zwierzęcia; na fp Creativo możecie znaleźć też rękawiczki, naktóre patrząc od razu ma się ochotę je przytulić). Inne dotykiem zachęcały bardziej do ucieczki z nich, jak po spacerze po twardym i nieprzyjemnym piasku plażowym (mieliście kiedykolwiek styczność z takim piaskiem?)

Dodatkowo ten zestaw wyposażony jest w małe kwadraty fakturami odpowiadające dużym. Wykorzystaliśmy je tworząc z nich odrębną ścieżkę, ale także dopasowując je do dużych kwadratów. Oskar bez problemu wykonuje takie zadania, ale w którymś momencie podniosłam mu poprzeczkę i zakryłam mu oczy. Skupienie się na poznaniu dotykiem faktury małego kwadrata, a później wyszukiwanie takiej samej spośród dużych kwadratów na ścieżce było już nie lada wyczynem i zajęło nam trochę czasu. Oskar był jednak zabawą wręcz zachwycony, a w szczególności, kiedy udało mu się dopasować do siebie kwadraty 🙂



WORECZKI O RÓŻNEJ CIĘŻKOŚCI

Kiedy wyciągnęłam z worka kilka różnofakturowych woreczków, które okazały się także woreczkami o różnej ciężkości, Oskar od razu zabrał się za ich ocenę. Wziął do ręki dwa woreczki w tym samym kolorze i podał mi jeden sapiąc: „Ciężki…”. Nawet nie musiałam zachęcać go do odgadywania, który z dwóch niby takich samych woreczków jest cięższy, bo sam mi wskazywał. Dzieliliśmy więc woreczki według wagi, ale także według kolorów dopasowując bordowy do bordowego itd.

W którymś momencie Oskar nałożył sobie na głowę jeden z woreczków. Ci, którzy czytają nas od lat, wiedzą, że mój syn ma tendencję do zakładania sobie na głowę różnych rzeczy 😉 To musiało się zatem tak skończyć 😉 I tak oto ćwiczyliśmy dodatkowo równowagę 🙂 Równowaga była też ćwiczona, kiedy z woreczków ułożyliśmy ścieżkę, po której Oskar mógł się kilka razy przebiec. Oczywiście na boso 🙂

NASZE ZABAWY

(raport wykonany telefonem w czasie zabaw)

 
Rzucanie piłką w określony cel
 
Układanie wież z klocków różnego rodzaju
 
Sensoryczne zabawy w Centrum Terapii i Rozwoju „Bliżej Dziecka” we Wrocławiu
 
Domowy śnieg, gdy brakowało prawdziwego
 
Spirale i praca palcami oraz całymi dłońmi
 
Malowanie
 
Pomoc w kuchni
 
A kiedy spadł prawdziwy śnieg, szaleliśmy w ogrodzie
 
Laurki i tworzenie obrazka zimy (wyklejanki, naklejanki, wydzieranki)
 
Klasy  – konieczność w miesiącu sportowym

I to tyle, jeśli chodzi o nasz pierwszy miesiąc w trzeciej edycji Projektu 🙂

Zapraszamy za miesiąc do przeczytania raportu z lutego, a wcześniej do wpisów, które będą się tu pojawiały w zupełnie innym temacie 🙂

Reklamy

Podziel się opinią - każde słowo ma swoją wartość :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s